Dzisiaj opowiem o mojej przygodzie z klasycznym japońcem który na dzień dobry zaraz po włączeniu zrobił mi dzień. Zacznę od tego, że nie maiłem w planach wydawania kolejnych pieniędzy na kolejny amplituner. Jakiś czas temu obserwowałem CR-400, nawet dopytywałem kolegów z "Archelolodzy HiFi" czy słuchali, czy warto itd. W końcu temat zostawiłem ale ostatnio nadążyła się okazja i udało mi się w dobrej cenie kupić sprzęt produkowanego w latach 1977-1979. A mowa o amplitunerze Yamaha CR-820. Sam sprzęt bez żadnej ryski, jedyny problem to upalone oświetlenie wskaźników i selektora częstotliwości. Generalnie banał. Zakres wykonanych prac Co ciekawe poprzedni właściciel nic nie mówił o tym iż cokolwiek było robione w amplitunerze, a tu do roboty jest tylko wymiana oświetlenia. Potencjometry i przełączniki nie ruszane a sprzęt ma ponad 48 lat. I o dziwo potencjometry i przełączniki nie trzeszczą i działają. Zakres wykonanych prac to wymiana oświetlenia. Wymieniłem na oryginalne ża...
Amatorsko o kolumnach, zwrotnicach i takich tam.