Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą 2230

Marantz 2230 błotniak czy mistrz?

Każdy miłośnik starych sprzętów audio na pewno słyszał o legendzie jaką był w tamtych czasach Marantz. Każdy pewnie czytał też historię pewnego Marantza który przeżył pożar, akcję gaszenia i o dziwo dalej działał. Marantz miał też swój wkład w misję Apollo. A moja historia z tą marką a dokładniej z modelem 2230 zaczęła, się od tego, iż udało mi się kupić w bardzo dobrym stanie i co ważniejsze nie grzebany w środku egzemplarz. I tu pojawiło się moje wielkie rozczarowanie. Oczekiwania wielkie jak piramidy w Gizie a tu lipa. Pospolity błotniak. Tak grający mrocznie bez lekkości, a kurde miało być tak melodyjnie. Nic więc dziwnego, iż Marantz 2230 szybko wylądował w szafie zastąpiony przez Pioneer SX-650. A ten post opowie jak z błotniaka zrobić mistrza.  Zakres prac Mój egzemplarz był i jest w doskonałym stanie, żadnej ryski, wszystkie żarówki sprawne. Przełączniki i potencjometry o dziwo sprawne. Więc zostało tylko wymienić kondensatory i wymienić pastę przewodzącą pod tranzystorami ...