Przejdź do głównej zawartości

Magnetofon NAD 6050C

Większość z nas słysząc o marce NAD ma na myśli legendarny już dzisiaj wzmacniacz NAD 3020 . Ale NAD nie ograniczał się jedynie do produkcji wspomnianego wzmacniacza. Rok po jego premierze na rynek trafił magnetofon kasetowy NAD 6050C który stylistycznie nawiązuje trochę do wyglądu wzmacniacza. Wiele podobieństw jest ale i wiele różnic, w szczególności jeśli chodzi materiał wykonania panelu przedniego. Magnetofon w przeciwieństwie do plastikowego 3020 jest aluminiowy. Trochę o parametrach. Magnetofon jest napędzany jednym silnikiem i jest modelem dwu głowicowym. Pasmo przenoszenia dla kasety typu I też nie powala bo jest to od 40Hz do 14kHz, a dla kasety typu IV ciągnie aż do 17kHz. Deklarowana w dokumentacji W&F jest na poziomie 0.05% co wydaje się przy tym mechanizmie nie do osiągnięcia. Ale mimo to jego brzmienie jest bardzo przyjemne takie brytyjskie ale jednak nie brytyjskie. Takie bez tej tak zwanej flegmatyczności. Wspiera kasety typów I, II, IV oraz dolby B,C i to tyle j...

Marantz 2230 błotniak czy mistrz?




Każdy miłośnik starych sprzętów audio na pewno słyszał o legendzie jaką był w tamtych czasach Marantz. Każdy pewnie czytał też historię pewnego Marantza który przeżył pożar, akcję gaszenia i o dziwo dalej działał. Marantz miał też swój wkład w misję Apollo. A moja historia z tą marką a dokładniej z modelem 2230 zaczęła, się od tego, iż udało mi się kupić w bardzo dobrym stanie i co ważniejsze nie grzebany w środku egzemplarz. I tu pojawiło się moje wielkie rozczarowanie. Oczekiwania wielkie jak piramidy w Gizie a tu lipa. Pospolity błotniak. Tak grający mrocznie bez lekkości, a kurde miało być tak melodyjnie. Nic więc dziwnego, iż Marantz 2230 szybko wylądował w szafie zastąpiony przez Pioneer SX-650. A ten post opowie jak z błotniaka zrobić mistrza.

 Zakres prac

Mój egzemplarz był i jest w doskonałym stanie, żadnej ryski, wszystkie żarówki sprawne. Przełączniki i potencjometry o dziwo sprawne. Więc zostało tylko wymienić kondensatory i wymienić pastę przewodzącą pod tranzystorami mocy. I tu napotykamy się na to co wielu speców od serwisowania tego typu urządzeń pisze. Serwisowalność. Tu jest po prostu przepięknie. 





Architektura amplitunera jest tak pomyślana aby serwis tych urządzeń był prosty, przyjemny i co też ważne szybki. Do prawie wszystkich elementów mamy dostęp od strony elementów i od strony druku, więc wylutowywanie to nie jest spacer po polu minowym w parcianym worku. Tranzystory mocy w podstawkach. 


Na prawdę, aż miło się pracuje.  I to dochodzimy do sedna tego całego "recapingu". Wymiana kondensatorów elektrolitycznych na płytce końcówki mocy na pewno jest przydatna ale ze względu na to, że końcówka jest tak zaprojektowana, iż działa na potencjale 29 [V] ustawiane to napięcie jest dedykowanym potencjometrem dla każde kanału. Jest to istotne ustawienie oczywiście oprócz prądu spoczynkowego. Decyduje o tym czy końcówka będzie "clippować" równo. Konieczne jest odseparowanie tego potencjału od głośników, za to są właśnie odpowiedzialne elektrolityczne  kondensatory sprzęgające wstawione tam szeregowo 2200uF/63V i to one właśnie decydują czy będzie to błotniak czy mistrz. 




I tu ważna uwaga. Ponieważ oryginalne kondensatory są z tych o bardzo niskim ESR na poziomie 0.050 [Ohms] co powoduje, że ich prąd tętnienia osiąga wartości ponad 5-6 [A], to jest bardzo istotne. Nie ma sensu wsadzań tutaj standardowych elektrolitów po 20zł bo one mają prąd rzędu 1[A] co na wyjściu końcówki mocy jest za małe jeśli chodzi o jej wydajność prądową. Ja kupiłem Nichikony. Z deklarowanym prądem powyżej 6 [A].


Po wymianie tych kondensatorów całe błotniactwo wzmacniacza zniknęło a pojawiło się jasne, bardzo klarowne i pełne powietrza brzmienie. Czyli to o czym czytałem, jak te Marantze grywają. 
Przy zmierzonym na obciążeniu 8 [Ohms] napięcie Vpp 48 [V] uzyskujemy moc 36 [W rms] co jest zgodnie z dokumentacją. 

Pomiar pasma przenoszenia i  zniekształcenia THD po wymianie wspomnianych kondensatorów również wróciły do wartości deklarowanych przez producenta. Przed wymiana kondensatorów końcówka już zaczęła tracić "wigor" grania nieco powyżej 10[kHz] po wymianie ciągnie równo powyżej 20[kHz]

Pomiar pasma przenoszenia, przed i po wymianie kondensatorów


Pomiar zniekształceń THD na poziomie 0.053%

Finalnie po tych wszystkich wymianach definitywnie Marantz 2230 wylazł z szafy i chyba na dłużej zagościł jako główny amplituner którego będę używał. Nawet mój ulubiony Harman Kardon 430 musi już chyba powoli myśleć o mroku szafy :D

Zdjęcia:







Tabela oceny
Funkcja Wartość Punkty
Moc 8 [Ohms] < 20 10 0
Moc 8 [Ohms] < 40 20 20
Moc 8 [Ohms] < 60 30 0
Obsługa 4 [Ohms] 10 10
Ilość zestawów głośniokowych. per zestaw 15 30
Wejścia AUX/Tape per port 10 20
Wejścia Phono per port 10 10
Obsług wkładek MC 20 0
Pre out / Pre in 10 10
High Filter 5 5
Low Filter 5 5
Muting - 20[dB] 10 0
Treble 10 10
Middle 10 10
Bass 10 10
Loudness 5 5
Tape monitor 5 5
Drewniana obudowa 15 0
Suma 150


Popularne posty z tego bloga

Harman Kardon 430 twin power.

 Dzisiaj opis mało popularnego amplitunera firmy Harman Kardon a konkretnie model 430. Jest to konstrukcja twin power a mówiąc po naszemu, można go zaliczyć do dual mono. Posiada dwa niezależne transformatory sieciowe jeden na kanał. Osobne moduły zasilania. Pomiar mocy Pomiar mocy przed wymianą wszystkich kondensatorów elektrolitycznych. Po tak długim czasie miernik wykazywał średnio 20-30% odstępstwa on wartości znamionowych pojemności i ESR powyżej 1 [Ohm]. Powyżej , pomiar wartości mocy na granicy "clippingu" wyniósł 34 [Wrms] co jest całkiem niezłym osiągiem. Powyżej, pomiar wartości mocy maksymalnej który o dziwo wyniósł 35 [Wrms] co pokazuje, że końcówka mocy jak i zasilacze dają sobie dobrze radę nawet przed wymianą kondensatorów. Powyżej, pomiar mocy maksymalnej po wymianie kondensatorów. Co istotne do maksymalnej mocy (potencjometr na maksimum) osiągana moc wyniosła 33,7 [Wrms] ale nic było mowy o "clippingu". Co ponownie potwierdza, iż konstrukcja dual mo...

Yamaha CR-820

  Dzisiaj opowiem o mojej przygodzie z klasycznym japońcem który na dzień dobry zaraz po włączeniu zrobił mi dzień. Zacznę od tego, że nie maiłem w planach wydawania kolejnych pieniędzy na kolejny amplituner. Jakiś czas temu obserwowałem CR-400, nawet dopytywałem kolegów z "Archelolodzy HiFi" czy słuchali, czy warto itd. W końcu temat zostawiłem ale ostatnio nadążyła się okazja i udało mi się w dobrej cenie kupić sprzęt produkowanego w latach 1977-1979. A mowa o amplitunerze Yamaha CR-820. Sam sprzęt bez żadnej ryski, jedyny problem to upalone oświetlenie wskaźników i selektora częstotliwości. Generalnie banał.  Zakres wykonanych prac Co ciekawe poprzedni właściciel nic nie mówił o tym iż cokolwiek było robione w amplitunerze, a tu do roboty jest tylko wymiana oświetlenia. Potencjometry i przełączniki nie ruszane a sprzęt ma ponad 48 lat. I o dziwo potencjometry i przełączniki nie trzeszczą i działają. Zakres wykonanych prac to wymiana oświetlenia. Wymieniłem na oryginalne ża...